Przyczyny bulimii

  • Traktowanie jedzenia jako namiastki miłości – osoba, która czuje się osamotniona, pusta i niekochana, je, aby zrekompensować te negatywne uczucia.
  • Obrona przed seksem – niektóre kobiety obawiają się seksu. Otyłością wysyłają sygnał: “Nie jestem atrakcyjna, nie chcę seksualnych relacji”.
  • Stresujące wydarzenia życiowe (kłótnie, choroby, śmierć w rodzinie) – pacjenci z bulimią przejadają się, ponieważ pokarm powoduje wydzielanie w mózgu serotoniny, która może poprawić ich samopoczucie i ułatwić odprężenie i wypoczynek.
  • Niska samoocena i towarzyszące im częste okresy niepokoju, które mogą łagodzić gwałtowne napady obżarstwa.
Podziel się:
  • Wykop
  • Gwar
  • Digg
  • Technorati
  • del.icio.us
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (3 ocen, średnio: 2.00 z 5)
Loading ... Loading ...

Odpowiedzi: 15 to “Przyczyny bulimii”

  1. Ja mam bulimię..od 5 miesięcy..to co tu piszą to prawda…nigdy nie próbujcie wymiotować..bo wpadniecie w to odrazu..

  2. wpadłam w bulimie w listopadzie..
    i zawala moją nauke i życie..
    ja niestety zaczelam wymiotowac. i teraz wiem jakie to cholerstwo.. “i tak wymiotujesz zjedz jeszcze” “jedz przeciez mozesz to zwymiotowac” jak ide do kibla czuje sie jak jakis smiec.. czesto placze ale dopiero po zjedzeniu widze tak naprawde co zrobilam i zaluje..

  3. choruję już od kilku lat ale ostatnie pół roku to straszny okres.przez ten czas były tylko dwa dni kiedy tego nie robiłam…to straszne nie można przerwać.kiedy zaczynam jeść to wiem że pójdę to oddać więc jem więcej i więcej żeby skorzystać poczuć smak i jem jem wszystko a po chwili…..i nie nawidzę siebie bo jestem słaba.NIE ZACZYNAJCIE z tego się nie można wyrwać samemu

  4. Ja choruje na bulimie już jakiś rok. Znaczy się przez jakieś pół roku wszystko było ze mną normalnie ale teraz muszę wymiotować codziennie ( od jakiegoś miesiąca, bo jestem teraz w domu cały czas z powodu mojej chorej nogi ) Strasznie chciałabym przestać ale nie potrafię opanować tych napadów. Obżeram się ze świadomością tego ze zaraz to zwymiotuje, czekam az będę sama w domu i jem, jem, jem i jem a później siedzę tak długo w łazience nad ubikacja az już nie będę miała sił, tak długo wywołuje wymiotuje. nie umiem nad tym juz zapanować. Cały czas mysle tylko o tym co zjeść. Nie chce tego robic. I najgorsze jest to ze ja udaje ze sie odchudzam, dbam o linie, mam duża wiedzę o zdrowej żywności i stosuje ja na codzień, a jak tylko pozostaje sama jem wszytko co popadnie. Nie chce tak żyć!!!! Proszę kogoś o pomoc. Jak inne dziewczyny sobie poradziły z tą OKROPNĄ choroba.

  5. Ja choruje juz od ok 7 lat, zaczelo sie od tabletek antykoncepcyjnych ktore wpedzily mnie w depresje, slodycze poprawialy mi humor. Potem przestalam brac tabletki, ale trudo bylo wrocic do starej wagi, wiec od czasu do czasu pozwalalam sobie na obzarstwo a pozniej sie oczyszczalam. Potem weszlo to mi w nawych, i byl to sposob na radzenie sobie z emocjami. Pozniej przez 3 lata mieszkalam w domu gdzie nie moglam wymiotowac bo bie chcialam zeby ktos odkryl moja chorobe wiec tylko okazjonalnie mialam napady i utrzymyalam normalna wage. A teraz znow od 3 lat walcze z tym cholerstwem, wlasnie na innej stronie wyczytal cos takiego ” Bulimia często łączona jest z depresją oraz podobnie jak w anoreksji przyczyny znajdujemy w zaburzeniach osobowości (…) w zaburzonym obrazie własnego ciała oraz niska samoocena, perfekcjonizm. ” 100% prawdy o mnie i jeszcze to “Podobne jak w anoreksji ważny jest również czynnik rodzinny. Tutaj również pojawia się dominująca, intruzyjna matka, ambiwalentny, pasywny ojciec.” Normalnie moja historia! Ale koniec tego chce byc normalna i zdrowa, lekarz zapisal mnie do terapeuty. Wierze, ze mi pomoze.

  6. Boże.
    Jestem okropna. Boję się, że mama coś zauważy dlatego przy niej jem normalnie. Ale zaraz gdt wychodzi wymiotuję. Gdy wyjeżdża w delegacje i zostaję sama nic nie jem, ale potem wraca. Potwornie się obżeram, żeby nie miała pretekstu do obaw, wychodzi z psem, na randkę gdziekolwiek indziej – znowu siedzę nad sedesem. O co chodzi ? Kim właściwie jestem?!
    I czemu to tak wciąga ?

  7. ja mam Bulimie rok czasu. zaczeło sie wszystko jak wyjechałam na 6 tygodni za granicie.nikogo nie znalam zaczełam jesc słodycze to mi sprawialo ulge przybrało mi sie na wadze jakies 7 kg. nie mogłam na siebie patrzeć. jak wróciłam powiedziałam sobie ze zaczne sie odchudzac ale to był zły pomysl na pocztku wymiotowalam jakies 7 tygodni z rzedu.Na chwile przestałam. Potem to wrociło, Szkoła i stres z nia zwiazany. Teraz to wymiotuje codziennie i po kazdym posiłku.

  8. dziewczyny…ja mialam bulimie i anoreksje to jest dopiero pieklo ale wyszlam z tego,dzieki temu,ze odnalazlam kogos komu na mnie zalezy i opiekuje sie mna.mam okropnego ojca,cale zycie terroryzowal nasza rodzine,nigdy mnie nie przytulil,zawsze mial za nic…mysle ze to przez to wpadlam w te okropna chorobe…nie chce nawet wspominac tych lat,bo cierpialam na to ok 4 lat,teraz sa tego konsekwencje(oslabiona odpornosc organizmu,ciagle bole glowy,zaburzenia jelitowe).Ale wyszlam z tego i nie glodze sie i nie wymiotuje juz,mam syna i mam dla kogo zyc..mam milosc w moim zyciu,ktorej nigdy wczesniej nie zaznalam w swym rodzinnym domu i dziekuje za to Bogu.To trzeba tez leczyc ,ja bylam w szpitalu w Warszwie na Sobieskiego ,tam mi sporo pomogli,dziewczyny nie dajcie sie temu blednemu kolu!!bo zniczy wam zycie!

  9. Widzę, że dużo nas tutaj… Ja choruję na bulimię od 7 miesięcy. Był okres, kiedy wymiotowałam codziennie, czasami nawet po 10 razy. Teraz próbuje z tego wyjść. Mój rekord bez wymiotowania to 3 dni.
    Gdybym mogła cofnąć czas, z pewnością nie wpakowałabym się w takie bagno. Z tego nie da się wyjść…

  10. Nigdy nie dopuszcalam do siebie mysli, ze to moze byc bulimia. Zaczelo sie od problemow w domu,maz pije,mamy syna-boli mnie ze on niema czasu ani dla mnie ani dla niego. Zaczelo sie od tabletek antykoncepcyjnych, biorac je zaczelam wiecej jesc,a co za tym idzie-przybierac na wadze-stosowalam rozne diety, ale bylam slaba. Wpadlam wiec na pomysl ze latwiej bedzie kiedy zaczne prowokowac wymioty,tak jak pomyslalam-tak zrobilam i trwa to do dzis. prawie dwa lata. codziennie obiecuje sobie,ze dzis dam rade,zjem mniej,a wtedy nie pojde tego zwrocic,ale po posilku mam wyrzuty sumienia i znow to robie. bardzo chce z tym skonczyc,ale nie mam sily,to straszna choroba,a ja chce byc zdrowa-tylko dla mojego SYNA, bo meza juz niemam. JAK TO PRZERWAC-POMOCY!!!!!!

  11. Nigdy nie dopuszczalam do siebie mysli, ze to moze byc bulimia. Mam problemy w domu,maz pije,mamy syna-boli mnie ze on niema czasu ani dla mnie ani dla niego. Zaczelo sie od tabletek antykoncepcyjnych, biorac je zaczelam wiecej jesc,a co za tym idzie-przybierac na wadze-stosowalam rozne diety, ale bylam slaba. Wpadlam wiec na pomysl ze latwiej bedzie kiedy zaczne prowokowac wymioty,tak jak pomyslalam-tak zrobilam i trwa to do dzis. Prawie dwa lata. codziennie obiecuje sobie,ze dzis dam rade,zjem mniej,a wtedy nie pojde tego zwrocic,ale po posilku mam wyrzuty sumienia i znow to robie. bardzo chce z tym skonczyc,ale nie mam sily,to straszna choroba,a ja chce byc zdrowa-tylko dla mojego SYNA, bo meza juz niemam. JAK TO PRZERWAC-POMOCY!!!!!!

  12. ja jem az mnie w boku zaczyna bolec i nie dam rady sie ruszac w bolu wtedy zygam ale po chwili mam znowu ochote na ta pyszna czekolade gofry z bita smietanka hamburgery kanapki z maselkiem czemu to jest takie pyszne naszczescie napady miewam co pare i robie to gdy jestem sama

  13. Kochane motylki. Serce mi pęka jak czytam Wasze komentarze…Wiem, co czujecie…Może na początku powinnam się przedstawić…Mam na imię Ewelina, jestem z Poznania i studiuję na 5 roku socjologii,…W sumie to nie wiem, co czujecie, ale mam przyjaciółkę, która zapewne czuje to samo, co Wy….Od roku cierpi na anoreksję…czasami zdaje sobie z tego sprawę…czasami jednak nie. Postanowiłam swoją pracę magisterską poświecić tematyce zaburzeń odżywiania, żeby, jak już skończę móc ją przedstawić mojej przyjaciółce…może to coś zmieni, …dlatego bardzo Was proszę o pomoc. Jeśli byście mogły poświecić mi dosłownie 10 minut i odpowiedzi na anonimową ankietę, która oczywiście posłuży tylko do celów naukowych w mojej pracy, byłabym Wam bardzo wdzięczna.
    Jeśli, któraś z Was chciałaby mi pomóc przesyłam link gdzie znajduje się ankieta.
    http://www.wbadanie.pl/ankieta/214287984/
    W razie pytań podaję mój nr gg 3516673 bądź adres mailowy melissa@go2.plZ góry dziękuję za pomoc. Trzymajcie się!!!
    Ewelina

  14. witam wszystkie dziewczyny które cierpia na tą paskudną chorobę .mam na imie monika choruje od 11 lat,mam już za soba 3 pobyty w szpitalch.właśnie niedawno wyszłam ze szpitala,myslałam że bedzie ok ale niestety nie jest.powoli zaczynam wymiotowac z dnia na dzień coraz wiecej,nie moge sie pochamowac.bardzo bym chciała wyjśc z tego na zawsze ale nie wiem czy jest to realne.czasami juz nie mam siły walczyc z sobą.proszę o pomoc komuś komu udało sie z tego wyjsc.POZDRAWIAM.

  15. Mam bulimię od jakichś 11… jezu… lat. Moja rodzina, klasyk, histeryczna matka i nieczuły, rozkazujacy ojciec.
    Potem, by uciec od rzygania i tycia poszłam w narkotyki. Ćpałam przez 3 lata, zaczęło się lekko, akceptacja, pewność siebie, schudłam itp skończyło heroiną i klatkami. 2 lata w ośrodkach, terapia, udało się. Nie biorę już 7 lat ale nigdy nie przyznałam się do prawdziwej przyczyny- bulimii. Teraz wróciła.. W sytuacjach stresowych zawsze jest, najadam się i rzygam, czasem aż tyle, że boli i wymioty same przychodzą. Czasem odpuszczam rzyganie bo zasypiam, następnego dnia budzę się koszmarnie opuchnięta, co nakręca spiralę, bo znów nie mogę na siebie patrzeć, wyglądam strasznie, unikam ludzi, udaję że jestem chora, by nie iść do pracy a wcześniej na uczelnię.
    Przez 3 lata jakoś się to udało opanować, mieszkałam z chłopakiem i nie bardzo mogłam. Po napadach jechałam do rodziców, ale to było rzadko. Teraz mieszkam sama i mam nowego partnera, stres związany z jego nieuregulowaną sytuacją życiową sprawia, że objawy się nasilają… dziś znowu to zrobiłam. Jutro nastawiam budzik na 3.30 , kiedy wstaję o takiej porze zdążam jeszcze otęchnąć przed dniem…
    mam 27 lat. powinnam ułożyć już sobie życie, zacząć myśleć o dziecku.. a nie… boże, czasem chce mi się płakać nie wiem czemu nie potrafię pójść do lekarza.

Skomentuj artykuł