Ciekawy film o anoreksji
Dodany December 7th, 2007 przez pukas
Wyszperałem w Internecie fajny film o anoreksji. Zobacz, co tracisz pogrążając się w anoreksji.
Dodany w: Zdjęcia anorektyczek
Wyszperałem w Internecie fajny film o anoreksji. Zobacz, co tracisz pogrążając się w anoreksji.
Dodany w: Zdjęcia anorektyczek
poplakalam sie…;[
Poplakalam sie,gdyz wrocily wspomnienia
Bylam anorektyczka ponad dwa lata… Pozniej anoreksja przeszla w anoreksje bulimiczna…”Dzieki” mojej najlepszej przyjaciolce-anoreksji-stracilam swoja wielka milosc… Przeszlam ciezka walke z choroba,zwyciezylam… choc jestem w pelni swiadoma,ze ” moja przyjaciolka” towarzyszyc mi juz bedzie do konca mych dni… Zostawila slad w moim zyciu… Nikomu tego nie zycze…
JESTEM ANOREKTYCZKA……
Poryczalam sie ogladajac ten film bo sama przechodze pieklo any……. nie zycze tego najwiekszemu wrogowi..
naprawde to KOSZMAR
jestem szczupla…ale jak patrze na swoje cialo mysle jak pozbyc sie tych “walkow” na brzuchu…i jak tu by miec szczuplejsze nogi..moj chlopak mowi mi ze jestem bardzo szczupla i moglabym przytyc ale ja mowie na odwrot….nie jestem anorektyczka ale mam takie mysli jak anorektyczka…
dziewczyny pisza tu, ze maja anoreksje, ze placza przy tym…
to chyba najlepszy dowod na to, ze udaja. Marzycie o tym, by byc ale nie macie tyle odwagi i silnej woli…
Nie chwalily byscie sie tak.
Nie wiem, po co to cale udawanie. Fejki. Grubasy.
Gdybyscie przez to przechodzily to nie chwilily byscie sie tym…
poza tym te filmiki wcale nie strasza, conajwyzej motywuja do daljszej walki, to dajcie sobie spokoj.
Nie naprawicie swiata.
ja chce uwazam ze jestem gruba a waze 42 kilogramy nie wiem czemu ale chce jeszcze schudnac nie nawidze swojego ciala :(:(:( co mam robic dziewczyny doradzcie mi
chce wierzyc ze te dziewczyny, ktore pisza ze sa anorektyczkami po prostu walcza z tym, zrobily ten krok, i to jest to krok zeby nie umrzec, dziewczyny (i chlopaki niestety tez) ja wiem jaka trzeba miec sile i odwage wlasnie ODWAGE zeby sie przyznac do choroby, zeby nie sluchac anorektycznych mysli, zeby jesc i ta sile trzeba znalezdz w sobie , nie jest zadnym wyczynem niejedzenie-to tylko walka z wlasnym cialem, ale jedzenie, ale akceptacja siebie samej, zmian w nas zachodzacych oraz AKCEPTACJA tego, ze jest sie moze grubsza niz modelki (jezu jakie one sa brzydkie!!) jest dla mnie wyczynem… ja mialam wszytskie objawy anoreksji 12 lat temu, zwalczylam to jesli komus to pomoze powiem : bylam chora codziennie jadlam mniej mdlalam wygladalam jak szkielet moja skora miala dziwny sino-pomarszczony wyglad, czujam sie jakbym miala w sobie trucizne, bylo mi zimno, cwiczylam, sciskalam sie w talii i wiele wiele roznych innych dziwacznosci, ale co najgorsze moja rodzina chorowala ze mna, rodzice krzyczeli na siebie obwiniali sie na wzajemnie, mama plakala tata nie mogl na mnie patrzec: na mnie na jego jedyna ukochana coreczke, moze nie bylo ze mna az tak zle, bo czulam ten caly bol ktory sprawiam osobom, ktore kocham i pewnego dnia postanowilam ze juz im nie sparwie bolu, co najwyzej sobie (wtedy tak dostrzegalam mozliwosc przytycia-jako katusze powracajacych kilogramow..) ZACZELAM JESC , najpierw jeszcze z ograniczeniami, ale to zawsze wracalo, az w bozenarodzenie postanowilam ze zjem wigilie, zrobilam to nie dla siebie ale dla mojej rodziny! nie mialam zadnego nawrotu, jem normalnie waze normalnie (nie wiem dokladnie bo po co wiedziec szczegolowo???), przez zycie probuje przejsc zyjac zdrowo, w pelni i pieknie, ale przede wszytskim pragne pamietac, ze PIEKNO NIE ZALEZY OD KOLOGRAMOW, piekno(fizyczne) emanuje w zapachu blasku oczu glosu sposobu poruszania sie usmiechu .., wybaczcie troche sie rozpisalam, chcialabym zeby to komus pomoglo, mam 24 lata i nadal wierze ze naprawie swiat!!!mam w sobie zycie i nie mysle tylko o sobie i kaloriach , ale nawet teraz czasem w lustrze wydaje sie sobie brzydka, gruba monstrualnie i nielogicznie, dlaczego? bo to chyba zostaje na zawsze, ale trzeba to kontrolowac…
na zakonczenie.. jesli juz mowimy o top modelkach warto jest sie przyjrzec Whitney Thompson, ktora ma piekne cialo, szuczuple piekna cialo!!
http://wypasionafoczka.pinger.pl/m/321197/Whitney-Thompson
Posłuchaj Natala nie którzy mają większe problemy nap. są chorzy a Ty jesteś zdrowa masz nad nimi przewage! i tylko od ciebie zalezy co z tym zrobisz…. A tobie fuel4life, radze nie wchodz na takie strony jeżeli masz innych korytykować, to jest strona dla anorektyczek, jak nie masz ochoty to tu nie wchodz! i daj innym się wygadać!
Połowa z was pisze że anoreksja to koszmar ze przezywacie to same wzruszacie się przy tym ale same nic nie robicie nie chcecie walczyć i same w to brniecie niszcząc swoje ciało i życie nie tylko sobie ale osobom wam najbliższym!!!
Mam 169 cm. i ważę 54 kg … Niby jestem szczupła… Wszyscy tak mowią … ale ja chciałabym byc chudszaa…. :(:(:( … chociaż chudsza o te 4 kg… dzisiaj zaczęłam “diete” … nic nie jem .. i tylko piję wode… mam nadzieje, że schudne te pare kg… bo siłę woli mam .!
Ona, rozumiem Cię po części, wiesz jak ja bym chciała ważyć tyle co ty!
jesteś naprawde szczupła, ja jestem od Ciebie o centymetr wyższa, a ważę 10 kg więcej!!!!!!!
czyli 64 ;/
porażka!
i ja tu muszę schudnąć, ale nie więcej niż 10 kg …
Kochana, nie rób tego, przy takiej wadze, wyglądasz świetnie!
jak mi wszyscy mówią, ze jestem szczupła i żebym została przy mej wadze, a co dopiero ty!
daj spokój ;*:*
ja też coś wiem o odchudzaniu…. moja historia zaczęła się 3 lata temu… chciałam schudnąć, chciałam być piękna myślałam że dzięki temu wszystko osiągnę….
po wielu próbach nieudanego spadku wagi wziełam się za siebie, chudłam ważyłam coraz mniej i czułam sie świetnie, każdy to widział, nie przewidziałam jednak efektów ubocznych… nie miałm n a nic siły, obsesyjknie się ważyłam, ćwiczyłam do upadłego…. w 2 m-ce schudłam 12 kg!!! ważyłam 44kg przy wzroście 1,60 i wiecie co w lustrze ciągle widziałam tego grubasa….
matka zamknęła mie w domu kazała jeść pilnowała… przytyłam do 48 przeżywałam dramat chciałam się zabić…. potem kiedy chciałam schudnąć niemiałam siły musiałam jeść aby się uczyć i nie spać….
i tak po 3latach obsesja nie minęła waże 50kg i nie mogę na siebie patrzeć, jestem chora mam wrzody a moja psycika jest zrujnowana, nie mogę wybaczyć matce tego co zrobiła, stosunki z moją rodziną są okropne, chłopak ma już dość mojej obsesji a ja już nie umiem żyć ze sobą, ciągle chcę schudnąc……
mam bulinię i rozstrojony orgaizm i jestem gruba nikt mnie nie rozumie czuję się tak okropnie:(( nie mam koleżanek które by zrozumiały co czuję nie mam nikogo kto przeżywa to co ja i z kim mogłabym porozmawiać o tym!!! potrzebuję kogoś kto da mi motywację do ponownego schudnięcia, nie ważne są konsekwencje…. jeśli myślicie tak samo jak ja albo chcecie pogadać piszcie na moje gg:1314436!!!!!