Dekalog anorektyczek
Przeczytajcie, co znalazłem buszując po sieci – dekalog anorektyczek. Ocenę pozostawiam Wam.
* Jeśli nie jesteś szczupła, to znaczy, że nie jesteś atrakcyjna.
* Bycie szczupła jest ważniejsze od bycia zdrową.
* Będziesz się głodziła i robiła wszystko co w Twojej mocy, aby wyglądać coraz szczuplej.
* Nie będziesz jadła nadprogramowo bez poczucia winy.
* Nie będziesz jadła niczego nadprogramowo bez ukarania siebie za to.
* Będziesz liczyła każdą kalorię i ograniczała ich ilość.
* Najważniejsze jest to, co mówi waga.
* To proste: chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze – złe.
* Nigdy nie jesteś ?zbyt? szczupła.
* Bycie szczupła i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli.
* Waga jest wskaźnikiem moich codziennych sukcesów i porażek
* Wierzę w perfekcję i chcę ją osiągnąć.
* Droga do szczęścia jest stawaniem się kimś lepszym niż wczoraj.
PORADY i SZTUCZKI
#1 Musisz znienawidzić jedzenie i pokochać głód.
#7 lustro
?Spójrz w lustro i powiedz sobie, że jesteś gruba. Nie wierz w to, co mówią inni. Oglądaj zdjęcia chudych dziewczyn i zostań taka jak one. Nie myśl o jedzeniu, nie jedz. Jedzenie sprawi, że utyjesz. Każde jedzenie tuczy. Pij dużo wody. Przymierzaj ubrania o dwa numery za małe, zmotywuje Cię to do niejedzenia, by do nich schudnąć. I nie płacz. Płacz pokazuje, że nie masz nad sobą kontroli?.
#10 nasza tajemnica
Nie mów nikomu…
Dodany w: Wyszperane

(7 ocen, średnio: 4.43 z 5)
Moim zdaniemten artykuł jest dla dziewczyn(anorektyczek)sposebem na to zeby im powiedzieć ze maja sie odchudzac …ja nie jestem gruba i nic nikomu do tego…
A moim zdaniem to bardzo dobreco tutaj piszą, w końcu to jest dieta cud! Silna wola. Anorektyczki sa super!!!!
Yyy Zal nie jest sei szczupBym to nie jest sie atrakcyjnym ;/ ;p
Mhm ja jakos nie jestem szczupla a atrakcyjna ;p
Pff |al tych anorektycze ;p
A i jeszcze to co inni pisza to jest namawianie mlodych dziewczyn na bycie chuda i chorowac ;p
Bez sensu ;/
Zall
Uważam że ten dekalog nie jest do końca rozpisany ja bym dopisała jeszcze kilka kwesti
a .pokochać głud
b.kości na wierzchu są piękne itp
ten dekalog jest świetny
ja bym jeszcze coś dopisała:
1. Czujesz się bardziej dowartościowana, kiedy na ulicy obejrzy się za tobą jakiś przystojniak.
2. Możesz iść do sklepu kupić bluzkę, która ci się podoba a jest tylko w jednym “małym” rozmiarze.
3. Twój chłopak jest z ciebie dumny.
4. Mama i ojciec nie ględzą ci ze wyglądasz jak prosiak.
5. Nie wstydzisz się pokazać w kostiumie kąpielowym.
6. Masz więcej energii i siły witalnej.
7. Cieszysz się, kiedy po miesiącach odchudzania nosisz rozmiar 32 a nie 46.
8. Każdy prawi ci komplementy jak świetnie wyglądasz.
9. Czuje się dobrze w swoim ciele.
10. Czujesz się dowartościowana, kiedy patrzy na ciebie gruba baba a ja wzrok mówi, “ale ona jest chuda, ja tez chcę”.
11. Jesteś idealna.
12. Możesz ubrać to, co chcesz i nie wyglądasz grubo, wszystkie ciuchy świetnie leżą.
13. Wszyscy ci zazdroszczą.
14. Czujesz się dowartościowana – znasz swoją wartość i moc – wiesz na ile cię stać.
15. Chudsza = lepsza.
16. Jedzenie kosztuje.
17. Wraz z ubytkiem wagi wzrasta pewność siebie.
18. Nie masz już tego problemu.
19. Masz kości “na wierzchu” a to jest piękne.
20. Czujesz się lekko i dobrze ze sobą.
21. Nie masz obrzydliwych fałd tłuszczu i możesz nosić obciśle ubranka.
22. Nie wstydzisz się nagości.
23. Masz wszystko w dupie, bo jesteś najładniejsza.
24. Nie toczysz się po chodniku.
25. Jesteś pewna siebie.
26. Twój facet nie sapie podnosząc cię.
27. Masz więcej kasy na ciuszki, kosmetyki…..itd..
28. Nie masz strachu przed dotykiem.
29. Czujesz, że panujesz nad jedzeniem, nad sobą, nad swoim ciałem, że masz siłę.
30. Jesteś kimś dla siebie samej.
31. Umiesz spojrzeć w lustro i powiedzieć jest dobrze.
32. Możesz popracować jako modelka, kiedy kasy brak….
33. Możesz bez problemu przejść np. Pomiędzy ciasno ustawionymi krzesłami.
34. Nie zazdrościsz chudszym laskom.
35. To facet stresuje się, gdy rozmawia z tobą, (bo jesteś taka ładna) a nie ty, gdy chcesz poderwać faceta.
36. Ludzie mają cię za perfekcjonistkę, bez jednego włoska na bluzce, albo pyłku po cieniu do powiek na policzku.
37. Śliczne ciuszki w rozmiarze xs nie leżą na dnie szafy tylko idealnie na tobie.
38. Wszyscy zazdroszczą ci takiej silnej woli.
39. W lecie jest ci chłodno, a w zimie zawsze można włożyć cieplejszą kurtkę.
40. Ludzie patrzą na ciebie inaczej. I lepiej oceniają. Zdecydowanie!.
41. By stanąć przed lustrem nago i powiedzieć z uśmiechem na twarzy “chude jest boskie”.
42. By dumnie i prosto kroczyć ulicami i śmiać się innym prosto w twarz.
43. Jakie oczęta robią ludzie, którzy widzieli cię wcześniej przed “dietą”.
44. By wreszcie być szczęśliwym…. “
anoreksja jest straszna ale takie artykuły nie mają na mnie wpływu.odchudzamy się bo mamy problemy.nie jemy bo potrzebujemy czyjejś uwagi.nikt nie widzi..wszyscy niewidomi,głusi na krzyk który płynie z wnętrza nas..
weźcie wy kurwa się zastanówcie idiotki pierdolnięte, co wy kurwa odpierdalacie. Jak mogą być piękne wystające kości, patykiem bym was nie dotknął , chuj by mi opadł!!!!
Odkurzanie mieszkania pięć razy dziennie.
Mycie czystych okien. Ścieranie kurzu, którego nie ma. Krzątanie się gdziekolwiek, za czymkolwiek, robienie pustych przebiegów, tylko po to, żeby nie siedzieć.
Brzuszki. Rower. Rolki. Jogging.
I od nowa – bo możliwe, że coś zrobiłam źle, nie do końca odpowiednio i ZAPEWNE (!) nie da to rezultatu.
Skąd miałam na to siły?
Przy wzroście 174kg ważyłam 38kg.
To trwało 5 lat. Wzloty. Upadki.
Szpitale – jeden za drugim. Terapie – indywidualne i rodzinne. Mocne postanowienia poprawy. Morze wylanych łez i użalania się nad sobą. Próby samobójcze i niszczenie ubrań w rozmiarze ‘zero’, które nosiłam przy tak niskiej wadze i które po wyjściu ze szpitala – okazały się za małe. Złość. Na wszystko. I wszystkich. Kolejna walka z kilogramami. I kolejny szpital. Zagrożenie życia. I tak w kółko.
To był koszmar. Koszmar nad koszmary. Już teraz wiem, jak wygląda piekło. I żadne inne cierpienie nie jest w stanie mnie przerazić. Bo bardziej nie da się cierpieć. Nienawidzić. Nie istnieć, po prostu wegetować z dnia na dzień. Wymuszając słowa, uśmiechy i wszystko to – co składa się na codzienne życie.
Zraniona mama. Oszukana wiele razy. Tracąca nadzieje i szukająca pomocy wszędzie. Milczący tata, nie rozumiejący, płaczący po kryjomu, z kamienną twarzą. Przyjaciele – zaniedbani, olani, rozżaleni – w końcu – poddający się.
Było minęło? Niezupełnie. To zawsze będzie przy mnie. Ze mną. W duszy. Głowie.
Mam od 2 lat mężczyznę, którego kocham. Mam przyjaciół. Psa. Studiuję. Ważę 56kg. Czy jestem szczęśliwa? Tak! Ale są momenty, w którcy jest źle, w których nie jest ok – bo to wraca jak bumerang. Ale wtedy wołam o pomoc i radzę sobie.
Mam też bulimię. Ale mam i wiarę. I siłę. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w tej mozolnej, cholernie trudnej walce.
Dla mnie super:) Ja polecam wydrukowac zdjęcia ‘idealnych’ dziewczyn i nakleic je na karton a obok nich wkleic swoje. To mnie motywuje. Codziennie przed snem się porównuję do nich.
żal
do jest popiździelone zrozumcie to
tra sra
g
Ja też przez to przeszłam. Przy wzroście 152 cm ważyłam 32 kg. Teraz waze 60 i jest masakra. Chyba znowu trzeba się za siebie wziasc
Hej. czy na diecie dukana schudnę mając bmi 16? boję się że przytyje zamiast chudnąć
dziewczny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!STOP!!!!!nie macie innych problemw?????????????? wy jestescie chude dobrze o ty wiecie ale nie chcecie tego zrozumiec !!!!! nie odchudzajcie sie zniszycie sobie zycie chlopaki nie chca takich chudych lasek !!!!:(
nie wiem jak można chcieć być anorektyczką . nie rozumiem was . wy nie wiecie co mówicie .. przecież anoreksja to nawet śmiertelna choroba . ja przy wzroście 170 ważę 47 kg . wszyscy uważają że jestem chuda i muszę przytyć . i ja tez tak uważam .. przecież jak ktoś przy moim wzroście waży mnie no to przykro mi ale niech się za siebie weźnie . ja tylko ostrzegam i mam nadzieję że przemówiłam komuś do rozsądku . i powiem wam coś jeszcze te wasze wystające kości wcale nie są piękne . wręcz obrzydliwe . jeśli uważacie że jesteście piękne to żal mi was … x D